jakoÅ› tak chwilÄ™ po narodzinach Marysi kupiÅ‚am w interencie tzw. odcisk bobasa.....metalowe pudeÅ‚eczko z gipsem sÅ‚użące do uwiecznienia odcisku rÄ…czki lub nóżki szkaba(pewnie jak ktoÅ› by siÄ™ mocno postaraÅ‚ to i innych części,haha:)
czas mijaÅ‚ a nam jakoÅ› tak byÅ‚o pod górkÄ™ z tym "uwiecznianiem:)
najpierw miało być na "misięcznicę", potem na dwa miesiące, etc.. 4 miesiączki minęły a odcisk nie zrobiony...
i dziś właśnie miał nastąpić ten wielki dzien;)choć jeszcze rano nikt o tym nie widział;)
przy wieczornej kąpieli Marysinej asystować miała pod nieobecność taty babcia Ania...i kiedy babcia tarmosiła wnusię, ja ha! postanowiłam w końcu zachować dla potomności odcisk rąsi mojej najkochańszej:)
zgodnie z intrukcjÄ… zabeÅ‚taÅ‚am gips z wodÄ…...i czekamy.....i czekamy.....i nadal czekamy.....miaÅ‚o być 1 5 minut...taaak..minęło póÅ‚ godziny...Mary już ledo na oczy widzi....chwilowa kapitulacja, szybka kÄ…piel szkraba....nadal konsystencja zbyt luźna:) no to czas na kolacyjkÄ™...kolacyjka szybka..jak to u Marii...
już siÄ™ cieszÄ™,teraz uwiecznimy Å‚apkÄ™...i o zgrozo! tym razem byÅ‚o po tzw ptakach....niewiele siÄ™ juz udaÅ‚o odcisnąć.... ech...może jakiÅ› delikatny "zarysik"..a szkoda...bo rÄ…czka roÅ›nie:) a nastÄ™pnych prób to już chyba nie bÄ™dzie:(