nie tak dawno pojawiło się "toto" na świecie, a już ten świat bez reszty wielu osobom przysłoniło;) a dziś ma już 4 miesiące...ech..zleciało:)
raz było lepiej raz gorzej ale i tak wspaniale...już trudno sobie wyobrazić jak to było jak Marysi nie było...( tak tak musze troche polukrowc żeby nas Maria za tego bloga w przyszłości nie pozwała:)
zmieniła się dzidzia i urosła. szczegóły co do parametrów za tydzień , ale jest co dźwigać;) a rozmiar 68 już Marysia nosi...
i jest na etapie siadania i brzuszków...to największy fan..na nożkach też fajnie jest postać;) okazuje się również, że leżenie na brzuszku nie jest takie złe, bo można całkiem sporo zobaczyć:)
a ciekawska jestem bardzo:)i gadatliwa:) i głos trenuję:)
no i zębów szukam ostanio bardzo intensywnie..
ciekawe kiedy znajdzie?
to tyle newsów:)
Marsysiu żyj nam 100 lat!:) na pociechę rodzicom i ..chłopakom, jak to kolega Tomasz Ł napisał kiedyś;)
wszystkiego najlepszego z okazji 4 miesiączka :)
Marysiu, rośnij nam zdrowo!
w imieniu Marysi:
dziekuje :))
napisane przez: M&Sz :)